20° Środa
18 Października

Czw

Pią

Sob

Nie

Pon

Wt
megatiming.pl

Wielka radość młodej pływaczki

Aleksandra Polańska (GOS Raszyn) wypłynęła na głębokie wody. Dwa srebrne medale mistrzostw Polski, minimum na czerwcowe mistrzostwa Europy w Izraelu – ostatnie dni dla 17-letniej pływaczki były wyjątkowe.

Słońce wyszło zza chmur, a ona wskoczyła do wody. Walczyła jak lew, żeby znaleźć się na podium. Udało się i to dwukrotnie. W Lublinie podczas Głównych Mistrzostw Polski Seniorów i Młodzieżowców sięgnęła po srebro na 100 i 200 metrów stylem dowolnym. Na pokonanie wspomnianych dystansów potrzebowała odpowiednio: 56.73 i 2:01.89. – Od wielu lat 2:01 na 200 metrów kraulem dawało medal. Od września ciężko pracowaliśmy, aby osiągnąć ten poziom. Cieszymy się, że udało się zrealizować nasz cel. To wielka radość. Z kolei na 100 metrów wiele osób się wycofało. Ola osiągnęła dobry wynik, zdobyła dwa medale. Mamy powody do optymizmu – nie ukrywa Robert Daniszewski, trener GOS Raszyn.

Niektórzy wybierają się na basen, żeby się odprężyć. Jednak pływanie jako sport to ciężki kawałek chleba. Trzeba wiele poświęcenia, samozaparcia i ogromnego wysiłku, żeby osiągnąć sukces. – Ola trafiła do mnie w wieku 12 lat, już wcześniej bawiła się w pływanie. Kształtujemy ją jako sportowca i dbamy o odpowiedni rozwój. Chcemy, żeby z jej przygody wyszło coś więcej. Ola jest perspektywiczną osobą. Może dużo osiągnąć, ale jeszcze nie dojrzała do robienia najlepszych wyników. Musi jeszcze uwierzyć w siebie i poukładać sobie wszystko w głowie – wyjaśnia trener młodej pływaczki.

Sukces w Lublinie stał się przepustką na mistrzostwa Europy juniorek. Aleksandra Polańska uzyskała minimum na 200 metrów stylem dowolnym i w czerwcu uda się do Netanyi. – W niedzielę wyruszamy na zgrupowanie do Dębicy, gdzie Ola będzie trenowała dwa tygodnie. Później uda się do Lublina. Mamy cichy plan, żeby zejść poniżej 2:01. Uważam to za realny scenariusz. Może cud sprawi, że uda się zdobyć medale, ale będzie bardzo ciężko. Pewnie prędzej uda się w sztafecie niż indywidualnie – przewiduje Robert Daniszewski.

W polskim pływaniu czekamy na sukces. Potrzebujemy go dosłownie, „jak ryba wody”. Czasy Otylii Jędrzejczak i Pawła Korzeniowskiego są już wspomnieniem. Nadal jednak wierzymy, że przyjdzie czas ich następców. Dlatego cieszą sukcesy młodych i głodnych sukcesu pływaków. Tak jak Aleksandra Polańska, przed którą jeszcze wiele ciężkiej pracy. Ale wszystko krok po kroku. – W 2018 roku stawiamy na poprawę wyników i jak najlepszy występ na mistrzostwach Polski – zdradza szkoleniowiec Polańskiej. Sukces lubi spokój i ciszę.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz