26° Poniedziałek
21 Sierpnia

Wt

Śr




megatiming.pl

Wielka radość młodej pływaczki

Aleksandra Polańska (GOS Raszyn) wypłynęła na głębokie wody. Dwa srebrne medale mistrzostw Polski, minimum na czerwcowe mistrzostwa Europy w Izraelu – ostatnie dni dla 17-letniej pływaczki były wyjątkowe.

Słońce wyszło zza chmur, a ona wskoczyła do wody. Walczyła jak lew, żeby znaleźć się na podium. Udało się i to dwukrotnie. W Lublinie podczas Głównych Mistrzostw Polski Seniorów i Młodzieżowców sięgnęła po srebro na 100 i 200 metrów stylem dowolnym. Na pokonanie wspomnianych dystansów potrzebowała odpowiednio: 56.73 i 2:01.89. – Od wielu lat 2:01 na 200 metrów kraulem dawało medal. Od września ciężko pracowaliśmy, aby osiągnąć ten poziom. Cieszymy się, że udało się zrealizować nasz cel. To wielka radość. Z kolei na 100 metrów wiele osób się wycofało. Ola osiągnęła dobry wynik, zdobyła dwa medale. Mamy powody do optymizmu – nie ukrywa Robert Daniszewski, trener GOS Raszyn.

Niektórzy wybierają się na basen, żeby się odprężyć. Jednak pływanie jako sport to ciężki kawałek chleba. Trzeba wiele poświęcenia, samozaparcia i ogromnego wysiłku, żeby osiągnąć sukces. – Ola trafiła do mnie w wieku 12 lat, już wcześniej bawiła się w pływanie. Kształtujemy ją jako sportowca i dbamy o odpowiedni rozwój. Chcemy, żeby z jej przygody wyszło coś więcej. Ola jest perspektywiczną osobą. Może dużo osiągnąć, ale jeszcze nie dojrzała do robienia najlepszych wyników. Musi jeszcze uwierzyć w siebie i poukładać sobie wszystko w głowie – wyjaśnia trener młodej pływaczki.

Sukces w Lublinie stał się przepustką na mistrzostwa Europy juniorek. Aleksandra Polańska uzyskała minimum na 200 metrów stylem dowolnym i w czerwcu uda się do Netanyi. – W niedzielę wyruszamy na zgrupowanie do Dębicy, gdzie Ola będzie trenowała dwa tygodnie. Później uda się do Lublina. Mamy cichy plan, żeby zejść poniżej 2:01. Uważam to za realny scenariusz. Może cud sprawi, że uda się zdobyć medale, ale będzie bardzo ciężko. Pewnie prędzej uda się w sztafecie niż indywidualnie – przewiduje Robert Daniszewski.

W polskim pływaniu czekamy na sukces. Potrzebujemy go dosłownie, „jak ryba wody”. Czasy Otylii Jędrzejczak i Pawła Korzeniowskiego są już wspomnieniem. Nadal jednak wierzymy, że przyjdzie czas ich następców. Dlatego cieszą sukcesy młodych i głodnych sukcesu pływaków. Tak jak Aleksandra Polańska, przed którą jeszcze wiele ciężkiej pracy. Ale wszystko krok po kroku. – W 2018 roku stawiamy na poprawę wyników i jak najlepszy występ na mistrzostwach Polski – zdradza szkoleniowiec Polańskiej. Sukces lubi spokój i ciszę.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz