20° Środa
24 Maja

Śr





Jakub Małkiński

W oczekiwaniu na kolejne diamenty

Szlifiernia diamentów – niewykluczone, że niedługo siatkarska Polska tak będzie określać Nadarzyn. O pracy z młodzieżą i jej efektach opowiada nam Damian Krzemiński, trener zespołu GLKS Nadarzyn.

W klubie GLKS prężnie działa sekcja siatkówki. Czy chcecie być kuźnią talentów, które później zostaną oszlifowane w najwyższych klasach rozgrywkowych?

– Sekcja piłki siatkowej działa w naszym klubie od 2009 roku. Mamy już na swym koncie kilka sukcesów takich jak: brązowy medal Mistrzostw Mazowsza Kadetek, występy w ćwierćfinale Mistrzostw Polski Kadetek i Juniorek, medale Mistrzostw Mazowsza w Mini Siatkówce, a także powołania naszych zawodniczek do kadry Mazowsza, kadry Polski Juniorek a nawet seniorek. 
Naszym podstawowym celem jest wychowywanie młodzieży pokazując jej wzorce, które zapamiętają do końca swego życia. Podstawowym hasłem naszej działalności jest powiedzenie „w zdrowym ciele, zdrowy duch” i nieustannie dążymy do tego. W swej pracy z młodzieżą staramy się przekazać jej wszystko, co sami potrafimy. Dla większości naszych podopiecznych siatkówka jest jednym z etapów w życiu. Wielu otworzyła ona możliwość pójścia na dobrą uczelnię oraz otrzymania stypendium sportowego. Dla innych była to tylko przygoda, którą, gorąco wierzę, zapamiętają na długo. Zdarzają się także wspomniane diamenty, dla których Nadarzyn jest jednym z przystanków na drodze do wielkiego sukcesu. Wierzę, że nasza praca w przyszłości zaowocuje kolejnymi diamentami z „kuźni GLKS Nadarzyn”, które pójdą w świat fundując kibicom przed telewizorami i na trybunach wiele emocji.

Jak wygląda praca z młodymi siatkarkami?

– Od trzech lat funkcjonuje Akademia Siatkówki. Powstają kolejne grypy naborowe. Obecnie najmłodsza grupa przeznaczona jest dla dziewcząt z roczników 2009-2011. W pracy z najmłodszymi koncentrujemy się głownie na grach i zabawach połączonych z elementami siatkówki. Podczas zajęć pojawia się wiele ćwiczeń ogólnorozwojowych. Obecnie posiadamy 2 grupy naborowe. Poza w/w grupą funkcjonuje także grupa dla roczników 2007-2008.
Kolejne grupy złożone z dziewcząt z roczników 2005-2006/7 realizują szkolenie z większą ilością piłki siatkowej podczas treningu. Zawodniczki startują z dużym powodzeniem w Mazowieckich i Ogólnopolskich zawodach.
Kolejną grupą jest zespół młodziczek złożony z dziewcząt z roczników 2002-2004. Zawodniczki dzięki współpracy z gimnazjum im. Jana Pawła II w Nadarzynie połowę treningów realizują w ramach klasy sportowej. Wiek młodziczki jest pierwszym zetknięciem z „szóstkową” siatkówką. Najstarszą grupą w naszej sekcji jest są kadetki, których skład uzupełniony jest o kilka zawodniczek w wieku juniorskim. Oprócz treningów młode siatkarki biorą udział w obozach sportowych, rozgrywkach ligowych, turniejach towarzyskich, zajęciach na basenie i innych formach aktywności.

Nadarzyn zaprasza całą Polskę. Nie raz organizowaliście turnieje, które są ogromnym przedsięwzięciem. Co trzeba zrobić, żeby przygotować taką imprezę?

– Po pierwsze, chcieć to móc. Dużą rolę odgrywa faza planowania. Dobra logistyka to 70 proc. sukcesu. Wspólnymi siłami zawsze można wiele osiągnąć. Wszystkie przedsięwzięcia poza etapem planowania i finansowania wymagają ogromnej pracy i zaangażowania naszych trenerów, zawodniczek i ich rodziców. Same zawody są „wisienką na torcie”. 

Cennym wsparciem służy wam Fundacja PZU. Na czym polega ta współpraca?

– GLKS Nadarzyn realizuje projekt „Sportowy Nadarzyn” dzięki grantowi Fundacji PZU w ramach programu z PZU po lekcjach. Od początku września organizujemy pozalekcyjne zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży. Dzięki realizacji projektu w klubie utworzone zostały kolejne grupy naborowe (piłka nożna, piłka siatkowa, tenis stołowy zapasy) oraz rozszerzona została bieżąca działalność. Widzialnym rezultatem inicjatywy jest przyjęcie w poczet klubu ponad 80 nowych zawodników. Nawiązaliśmy także ścisłą współpracę ze szkołami podstawowymi z terenu gminy. Bardzo dziękujemy Fundacji PZU za powierzenie zadania i jesteśmy bardzo zadowoleni jego realizacji. Projekt zakończy się 30 czerwca br.

Praca z młodzieżą, dobre wyniki osiągane podczas kolejnych zawodów, organizacja imprez na własnym terenie. Jaki będzie kolejny etap? Może kiedyś stworzycie drużynę na miarę Orlen Ligi?

– Orlen Liga w Nadarzynie? Jest to moim marzeniem ale zdecydowanie ważniejszym dla mnie etapem jest tzw. praca u podstaw. Obecnie klub skupia się na zaszczepianiu „sportowego bakcyla” wśród dzieci i młodzieży. Zdecydowanie tą drogą planujemy podążać przez najbliższe lata. 

W zespole ważne są relacje. W jaki sposób tworzycie dobrą atmosferę wśród młodzieży, która nie zawsze jest łatwa w wychowaniu?

– Bardzo dużo czasu podczas zgrupowań letnich i zimowych poświęcamy na integrację zespołu. Organizowane są gry i wycieczki, które nastawione są na współdziałanie w grupie. Małe problemy wychowawcze, dzięki dobrej współpracy, z rodzicami są zawsze szybko rozwiązywane. Podczas sezonu organizujemy wspólne wyjazdy na mecze Skry Bełchatów oraz inne wycieczki. Siatkówka jest sportem zespołowym. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, bez dobrych relacji nie da się osiągnąć sukcesu. 

Ostatnio powołanie do kadry otrzymała była zawodniczka GLKS Klaudia Alagierska. Kiedy kolejne siatkarki wyfruną z gniazda Nadarzyn i polecą na podbój Polski, a może i świata?

– Jeszcze raz serdecznie gratuluję Klaudii powołania do kadry. Pamiętam moment, kiedy doznała bardzo ciężkiej kontuzji zerwania więzadła krzyżowego. Bardzo się cieszę, że po tak dotkliwej kontuzji powróciła do treningów, a nagrodą za włożony trud jest powołanie do kadry. Kolejną zawodniczką, za którą gorąco trzymam kciuki jest Barbara Zakościelna. Obecnie reprezentantka Polski juniorek. Basia już w tym sezonie pomimo wieku juniorki zadebiutowała na parkietach Orlen Ligi. W tym sezonie wywalczyła kolejne Mistrzostwo Polski Juniorek. Ma wielki talent i jeszcze większą chęć do ciężkiej, sumiennej pracy. Do tego głowę na karku i troskliwego tatę, który dba o rozwój jej sportowej kariery. Ma wszystko, czego potrzeba, aby w niedługim czasie zawojować parkiety Orlen Ligi. Na kolejne „orlice” musimy jeszcze poczekać, ale wierzę, że już nie długo.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 2

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Nie miałem pojęcia że ten "Trenerek" to taka szycha........ MISIEWICZ 2?

Gracjan

A siatkówka dla chłopaków Pruszków i okolice nie ma. A szkoda bo w przyszłości jak się jest po 40 kopana, kosz i ręczna odpadają. Szukam sekcji dla 10-11 latka