Wtorek
12 Grudnia

Śr

Czw

Pią

Sob


Maciej Bochnowski

Sytuacja stabilna, ale poszukiwania trwają

U progu nowego sezonu Panattoni Europe Lider Pruszków ma wszystko poukładane. Wyrównana kadra, stabilna sytuacja finansowa, ale klub nadal szuka sponsorów.

Przez długi czas Lider oglądał każdy grosz. W grudniu informowaliśmy o poszukiwaniach sponsorów przez klub. – Bardzo ciężko jest znaleźć sponsorów, a przecież każdy dodatkowy wpływ do kasy klubu, to wzrost poczucia stabilizacji, szansa i możliwość dalszego rozwoju – mówił wtedy Jacek Rybczyński, trener Liderek. 

Miesiąc później klub zyskał sponsora tytularnego, co poprawiło sytuację finansową I-ligowej drużyny. – Umowa z naszym sponsorem tytularnym – firmą Panattoni Europe, będzie trwać do końca roku. Zobaczymy, co będzie dalej. Nawiązaliśmy również kontakt z firmą obuwniczą American Club. Niektórzy myślą, że klub ma ogromne możliwości, jednak tak nie jest. Aby myśleć o ekstraklasie musielibyśmy mieć budżet o 700 tys. zł większy. Na dzień dzisiejszy to sfera marzeń. Pozyskanie sponsora nie jest sprawą łatwą, a jeśli już się uda, to często przekazuje on sumy rzędu paru tysięcy złotych na cały sezon – przedstawia trener pruszkowskich koszykarek.

Sytuacja finansowa klubu jest stabilna, jednak poszukiwania sponsorów cały czas trwają. W Liderze są zdania, że długofalowa współpraca to dobre rozwiązanie. – Atmosfera w klubie jest pozytywna i nie pozostaje nic innego jak robić postępy. Nasza sytuacja finansowa jest stabilna, ale klub nie da rady funkcjonować tylko na pieniądzach miejskich chcąc dalej się rozwijać. Praktycznie wszystkie koszty poszły do góry, a my z miejskiej kasy otrzymujemy mniejsze środki niż siedem lat temu. Dlatego cały czas szukamy sponsorów – zaznacza Rybczyński. – Jedyną lokalną firmą, z którą współpracujemy od kilku lat jest Nice Polska. Nie bylibyśmy w tym miejscu, gdyby nie wsparcie pana Adama Krużyńskiego. Jesteśmy wdzięczni za okazaną nam pomoc. Dzięki panu Adamowi Krużyńskiemu była możliwa odbudowa klubu i start w II lidze. Liczymy, że w kolejnych latach nadal będzie z nami współpracował – dodaje.

Działania klubu nie są bezpodstawne. Trzeba być przygotowanym na różne rozwiązania. – Im więcej sponsorów, tym lepiej. Jeśli jeden z nich się wycofa, mimo tego, że powstaje dziura w budżecie można ją jakoś załatać. Natomiast, jeśli zespół opiera się tylko na jednym sponsorze i on odchodzi, to sytuacja mocno się komplikuje i staje się niezwykle trudna – wyjaśnia trener Liderek.

Czas przenieść się na parkiet. W ostatnim sparingu Lider pokonał AKS SMS Łódź 72:59, wcześniej zajął 2. miejsce w turnieju w Aleksandrowie Łódzkim. Start sezonu 1 października z Basket 25 II Bydgoszcz. – Początek sezonu coraz bliżej. Intensywnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy. W zespole pojawiło się kilka nowych zawodniczek – wierzymy, że pokażą jakość na parkiecie. W każdym meczu będziemy walczyć o zwycięstwo. To zawsze możemy zagwarantować kibicom – zapewnia Rybczyński.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 7

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Głos

Nikt nie twierdzi że kategorycznie TYLKO lokalne firmy powinny być strategicznym sponsorem drużyny,nie bagatelizuj ,wszystko w życiu bieżesz tak dosłowne? Fajnie by było gdyby jedna z firm działającą tu od kilkunastu lat utożsamiała by się z lokalną drużyną ,tak jest prawie we wszystkich przypadkach gdy drużyna ma sposnora to jest to ktoś działający w regionie...Czy dzisiaj każdemu trzeba łopatologicznie rozkładać wszystko na czynniki pierwsze??? Jak pisałem Loreal jest firmą produkującą raczej asortyment kobiecy więc fajnie by było gdyby zajęli się wspieraniem kobiecej drużyny.Światowy brand,a połowa pracowników to pewno mieszkańcy Pruszkowa...Aż dziwne że nikt nie prowadzi rozmów w tej sprawie.Druga firma to STRABAG ,nasz sołtys ukochany ma tam spore chody więc jako miłośnik i wielki gospodarz miasta powinien załatwić sprawę...Czy może tu też nie za wiele się da?

Gość

Do "Gość" z 13:38 a kto powiedział że tylko lokalne firmy powinny ewentualnie spowodować????

Gość

Aż dziw bierze że mówi to ten który na początku lat 90 -tych wraz z nikomu nie znanym MKS-MOS awansował do ekstraklasy. Wtedy też MOS nie miał pieniędzy na start w najwyższej klasie rozgrywkowej . Po awansie znalazł się sponsor (Mazowszanka) i przeżywaliśmy cudowne chwile. Myślę że pan trener doskonale to pamięta. Gdyby wtedy myślano tak jak on dziś - nie miałby szansy na grę w ekstraklasie. Zresztą przykłady można mnożyć także w innych dyscyplinach. Już myślałem że coś się ruszyło ale widzę że nie ma sensu pojawiać się na hali jako widz bo i po co????????????? Po to by ogladać 1 - ligową młóckę bez żadnych ambicji.

Gość

Myślę źe chodzi o coś innego.700tyś więcej potrzeba na wystartowanie w ekstraklasie.Tak jak się mówi to budźety minimum 1 mln w żeńskiej a 2 mln w męskiej są potrzebne.To nasze zespoły mogą pomarzyć.Nie ma klimatu na zainteresowanie się sportem lokalnych firm.Widać to juź po występach piłkarzy co to znaczy brak finansów na wzmocnienia.

Gość

"Aby myśleć o ekstraklasie musielibyśmy mieć budżet o 700tys. zł większy. Na dzień dzisiejszy to sfera marzeń." Czyli jasny przekaz na bieżący sezon - nasz cel to utrzymać się w 1 lidze. Gdyby tak wszyscy kunktatorsko myśleli nie byłoby drużyn w ekstraklasie.

NDS

Przykro mi, NieDaSie nic zasponsorować.

Głos

Zamiast transferować podatki do innych krajów ,zachodnie firmy działające w regionie postawiły by na naszą drużynę? Fajnie było by oglądać występy koszykarek z logiem np.Loreal'a...