28° Środa
23 Sierpnia






Jakub Małkiński

Stomil nie miał litości dla Znicza

Piłkarze Znicza Pruszków nie będą miło wspominać wyjazdu do Olsztyna. W 22. kolejce I ligi żółto-czerwoni przegrali ze Stomilem 1:5.

W środę (15 marca) zespół Dariusza Kubickiego rozegrał zaległe spotkanie z Olimpią Grudziądz. Pruszkowska drużyna uległa gospodarzom 0:1. Jedyną bramkę strzelił Jakub Łukowski. Dwa dni odpoczynku i kolejne spotkanie. Znicz pojechał do Olsztyna, aby powalczyć z miejscowym Stomilem.

Rytm grze nadawali gospodarze, jednak długo nie potrafili pokonać Piotra Misztala. Pod koniec pierwszej części gry prowadzenie Stomilowi dał Patryk Kun. W drugiej połowie olsztynianie urządzili sobie prawdziwą kanonadę strzelecką. Stomil zdobył trzy bramki w ciągu 15 minut. Znicz znalazł się w sytuacji beznadziejnej. Przyjezdnych mógł uratować tylko cud, ale ten się nie zdarzył.

W 87. minucie padła bramka dla żółto-czerwonych. Strzelał Paluchowski, po drodze piłka odbiła się od Czarneckiego i zatrzepotała w siatce. Ostatnie słowo należało jednak do Stomilu. Wynik meczu ustalił Wojowski.

Stomil Olsztyn – Znicz Pruszków 5:1 (1:0)
Kun 45' i 67', Kujawa 52' i 65', Wojowski 89' – Czarnecki 87' (sam.)

Stomil: Skiba – Ziemann, Wełnicki, Czarnecki, Ratajczak – Kun, Piotrowski, Jegliński, Lech (74' Biedrzycki), Nishi (75' Wojowski) – Kujawa (84' Zahorski) 

Znicz: Misztal – Rackiewicz, Janiszewski, Mysiak, Kucharski (68' Stryjewski) – Jagiełło, Kopciński (46' Borek), Niewulis, Banaszewski (56' Podliński), Kubicki – Paluchowski 


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 1

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość1

Najwyższy czas aby Zarząd Znicza podjął działania w sprawie trenera i zakupu piłkarzy. Trzeba wyjść za biurka i ruszyć w teren. Już raz uciekł nam awans historyczny.