W środę piłkarze z Pruszkowa zmierzyli się w Nadarzynie z miejscowym GLKS (2:0 dla Znicza), a już w sobotę rozegrali drugi sparing tym razem z drużyną z Ząbek.
Pomimo niekorzystnej pogody piłkarze dali z siebie wszystko. Jak wiadomo sparingi nie są tak widowiskowe jak mecze ligowe, i ten również porywający nie był. W pierwszej połowie Znicz wystawił tylko trzech zakontraktowanych zawodników. Dolcan zaś zaprezentował czterech nowych, których chciał sprawdzić trener.
W 15. minucie padł gol dla Dolcanu. Po dośrodkowaniu Marcina Korkucia, pruszkowski bramkarz Adrian Bieniek, po słupku wepchnął piłkę do bramki. Takie zachowanie było wymuszone przez piłkarza gości.
W pruszkowskiej drużynie grą wyróżniał się Marcin Garuch z Miedzi Legnica. Po przerwie w składzie Znicza pojawili się zawodnicy, którzy pauzowali w rundzie jesiennej – Piotrowski, Pazdan, Buga.
W 55. minucie Znicz doprowadził do remisu po strzale jednego z napastników. Jego nazwiska nie chcą zdradzić pruszkowscy działacze. W pierwszej połowie oglądaliśmy kilka niezłych akcji, lecz ogólny poziom meczu można określić jako przeciętny.
Znicz Pruszków – Dolcan Ząbki 1:1


Komentarze 0