Czwartek
23 Listopada

Pią

Sob

Nie

Pon


Archiwum/Jakub Patrowicz

Gorąco wokół PZKol

Ostatnie dni są niezwykle trudne dla Polskiego Związku Kolarskiego, którego siedziba mieści się w Pruszkowie. Wycofanie sponsora głównego, rezygnacja dwóch wiceprezesów, co będzie dalej?

Tydzień temu na pruszkowskim welodormie przy ul. Andrzeja odbywał się Puchar Świata w kolarstwie torowym. Wszyscy byli w wyśmienitych nastrojach. Polacy zdobyli cztery medale, a Międzynarodowa Unia Kolarska pozytywnie oceniła zawody.

Na pierwszy rzut oka wyglądało, że wszystko jest w porządku, ale w kolejnych dniach ten obraz został zaburzony. Z finansowania Polskiego Związku Kolarskiego wycofał się sponsor główny firma CCC. Strony współpracowały przez wiele lat. Jednak CCC poinformowało „o utracie zaufania do Zarządu Polskiego Związku Kolarskiego”. 

PZKol wydał specjalny komunikat w tej sprawie. – Polski Związek Kolarski informuje, że z końcem 2017 r. zaprzestaje współpracę ze Sponsorem Głównym CCC S.A. na wniosek Sponsora. W związku z zawarciem umowy z PKN Orlen S.A. jako Sponsorem Strategicznym Polskiego Związku Kolarskiego oraz Sponsorem Technicznym OTCF S.A. do końca 2020 r. (Igrzyska Olimpijskie w Tokio) CCC S.A. nie zaakceptowało nowych warunków współpracy z PZKol –  czytamy w piśmie podpisamy przez Dariusza Banaszka, prezesa PZKol.

Brak stabilizacji i chaos – tak określa się główne problemy związku. Do dymisji podało się dwóch wiceprezesów: Adam Wadecki i Piotr Kosmala. Pracę stracili również sekretarz generalny i dyrektor marketingu. Co dalej? Możliwe są wcześniejsze wybory bądź wprowadzenie zarządu komisarycznego. Chyba, że sytuację uda się jednak unormować.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 3

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Wara

Jeśli ktoś nie wiedział ile osób korzysta z toru (Głównie grupy juniorów i mlodziezowe,ale tez amatorzy) niech się nie wypowiada zwłaszcza że obiekt nie jest finansowany przez miasto a daje mu promocję

Gość

Wybudowanie toru kolarskiego to taka sama porażka jak wybudowanie CD. Potrzebne jak wrzód na tyłku. Za te pieniądze można było zrobić wiele ciekawych inwestycji dla mieszkańców Pruszkowa.

Głos

Nasz wspaniały tor kolarski.90MILIONÓW BUDOWA+1.5MILIONA roczne koszta utrzymania...Jest to kompletnie bezużyteczny obiekt,który po za jedną imprezą w roku na którą przychodzi 20osób stoi pusty...Szkoda że polskiej władzy (kukułką podrzuconym tu po '45 roku,ktore pełnią obowiązki polaka) pieniądze tak łatwo przepływają przez palce...