20° Środa
18 Października

Czw

Pią

Sob

Nie

Pon

Wt
Jakub Małkiński

Ciężkie treningi pruszkowskich pływaków

Wielu młodych pływaków UKS Kapry Armexim Pruszków zdobywa medale na mistrzowskich imprezach. Ciężkie treningi, poświęcenie, ale także ogromny zapał i pasja. Utalentowani zawodnicy są przyszłością i nadzieją polskiego pływania, ale wielu z nich kończy gimnazjum i opuszcza pruszkowski klub.

Chciałoby się rzec, że pływanie to ciężki kawałek chleba. Raczej nie będzie to nadużycie. Wystarczy spojrzeć na plan dnia młodego pływaka. – Zawodnicy w gimnazjum pierwszy trening zaczynają o godz. 6.30. Ćwiczymy do 8.00. Następnie w pośpiechu muszą udać się do szkoły, choć byłoby wskazane, żeby 45 minut porozciągali się po treningu. O 8.50 zaczynają się lekcje. Po zajęciach szkolnych przychodzi czas na drugi trening. Ćwiczymy od 15.30 do 17.00. Także do domu wracają około 18.00 – przedstawia Łukasz Borkowski, trener grup gimnazjalnych w UKS Kapry Armexim Pruszków.

Trzeba pamiętać, że pasja może kosztować. Swego czasu głośno było o środkach przeznaczanych przez rodziców tenisisty Jerzego Janowicza na rozwój syna. Czy w przypadku pływania jest podobnie? – Koszty na etapie gimnazjalnym trzeba podzielić na dwie części. Pierwsza z nich to składka do klubu. Część środków na funkcjonowanie otrzymujemy od miasta, pozostałą musimy wypracować, dlatego ma to taką formę. Drugi obszar stanowią koszty wyjazdów i zgrupowań sportowych. Najczęściej mistrzostwa Polski odbywają się przez trzy dni, a więc potrzebny jest dojazd, nocleg, wyżywienie. Hotel średnio kosztuje 140 zł za dobę, więc czterodniowy pobyt daje nam już 600 zł na zawodnika. Należy to przemnożyć razy dwa (zimowe i letnie mistrzostwa Polski juniorów – przyp. red.) oraz razy 4 dla zawodników robiących minima na zawody międzynarodowe , gdyż muszą wystartować też w Mistrzostwach Polski Seniorów. Koszt zgrupowania to około 1500 zł za zawodnika za 10 dni. Do tego dochodzi opłata startowa, a także stroje. W przypadku zawodowca koszt ubioru sięga 1200 zł. W związku z tym bez zbierania składek klub nie mógłby dotować zawodników – wyjaśnia trener UKS Kapry.

Zawodnicy z Pruszkowa na mistrzostwach kraju zdobywają medale. Niektórzy, tak jak Julia Koluch, wyróżniają się na seniorskich imprezach. Jednak, aby przygotować się do zawodów muszą trenować w Warszawie. Wszystko przez długość basenu. – Do zimowych mistrzostw Polski możemy przygotowywać się na naszym obiekcie. Natomiast letnie mistrzostwa kraju odbywają się na basenie 50-metrowym. Ten w Pruszkowie ma 25 m. Pojawia się problem. Aby dobrze się przygotować się do letnich mistrzostw Polski musimy część treningów odbyć na pływalni 50 m. Pływalnia Warszawianka nie jest najtańsza. Teraz powstał nowy obiekt przy Akademii Medycznej. Staramy zawrzeć się porozumienie z władzami uczelni, żebyśmy mogli korzystać z tego obiektu. Nieuniknione są także zgrupowania sportowe. Często dojazd dwa razy dziennie do Warszawy i trening pochłania 6-7 godzin. A uczniowie muszą mieć jeszcze czas na naukę –  mówi Borkowski.

Wszyscy ściskają kciuki i liczą na kolejne sukcesy Julii Koluch. W młodszych grupach jest również wiele zawodniczek i zawodników, którzy dobrze rokują na przyszłość. – Julia Koluch zajmując 4. miejsce na mistrzostwach Polski seniorów osiągnęła wspaniały wynik. W swoich kategoriach jest od trzech lat na podium. Wielu naszych wychowanków sięgało po juniorskie medale mistrzostw Polski ale po zakończeniu nauki w gimnazjum przenosili się do liceów sportowych w Warszawie. Dla przykładu, Justyna Kasperuk pływa teraz na Ursynowie. Ostatnio wywalczyła 4. miejsce na mistrzostwach kraju. Mimo znakomitych wyników osiąganych w wieku juniorskim czeka nas praca nad zbudowaniem systemu szkolenia sportowego i nauki na etapie szkoły średniej – tłumaczy szkoleniowiec pruszkowskiego klubu.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz