11° Poniedziałek
24 Kwietnia

Wt

Śr

Czw

Pią

Sob

Nie
zniczbasket.pl

Ciężka praca receptą na poprawę sytuacji

Tylko trzy zwycięstwa i aż osiem porażek – tak prezentuje się bilans Znicza Basket Pruszków w I lidze koszykówki mężczyzn. Zespół Marka Zapałowskiego chce odbudować się i kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa. Jak to zrobić?

Jedno zwycięstwo może zmienić sytuację Znicza Basket. Pruszkowska drużyna zajmuje 13. miejsce w tabeli i ma tylko dwa punkty przewagi nad ostatnią Zetkamą, ale do ekip z Siedlec i Krakowa traci zaledwie punkt. Problem w tym, że w 11. kolejkach Znicz Basket odniósł tylko trzy zwycięstwa. – Musimy pracować na tym, co nam nie wychodzi i razem szukać rozwiązań. Każdego dnia będziemy wkładać maksimum wysiłku, żeby było lepiej. Innego wyjścia nie widzimy – mówi Marek Zapałowski, trener Znicza Basket.

Z pewnością atutem pruszkowskiej drużyny nie jest własna hala. U siebie Znicz Basket wygrał zaledwie jedno z sześciu spotkań. – Lepiej gra nam się na wyjazdach niż u siebie. W poprzednim sezonie było odwrotnie. Na wyjazdach jesteśmy mniej spięci i łatwiej nam się gra. Odnieśliśmy dwa zwycięstwa w spotkaniach wyjazdowych. Nasz dorobek mógł wyglądać inaczej. W dwóch meczach przegraliśmy minimalnie – jednym i dwoma punktami. Jedynie spotkanie w Gliwicach nam nie wyszło. Tam rywal był zdecydowanie lepszy i wygrał 85:64 – wyjaśnia szkoleniowiec pruszkowskiego zespołu. – U siebie gra nam się zdecydowanie trudniej. Być może wynika to z presji naszej publiczności. Prawda jest taka, że trzy mecze były bardzo wyrównane. Gdybyśmy je wygrali, nasza sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Tak się jednak nie stało i musimy sobie radzić w kolejnych meczach – dodaje.

W trakcie sezonu do zespołu dołączył Andrzej Paszkiewicz, który wcześniej grał w Legii Warszawa. W debiucie z Astorią Bydgoszcz 37-latek zdobył 20 punktów. – Sprowadziliśmy zawodnika, który może pomóc nam swoim doświadczeniem. Chcemy wykorzystać wiedzę Paszkiewicza, którą zdobywał w wielu klubach. Jego doświadczenie jest niezwykle cenne dla zawodników i sztabu trenerskiego. Liczymy na jego pomoc na parkiecie – podaje Zapałowski.

W najbliższym spotkaniu Znicz Basket zagra z KSK Noteć Inowrocław. Rywal u siebie gra jak z nut. Noteć wygrała cztery spotkania, przegrała tylko jedno. Pruszkowski zespół stara się rozłożyć przeciwnika na czynniki pierwsze. – Cały czas nad tym pracujemy. Wiemy jakie są mocne strony rywala, ale musimy dokładnie je przeanalizować. Skupiamy się również na sobie. Celem jest wyeliminowanie błędów – wyjaśnia trener Znicza Basket.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 4

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Do Alchemik: chyba nigdy na meczu nie byłeś.

lennox

Presja własnej publiczności ???

Alchemik

Jak własna hala może być atutem skoro w trakcie meczu atmosfera jest jak na stypie? Zero dopingu zero emocji...

Kibic

Głowa do góry chłopaki. Ciężko pracujecie, więc zła karta musi się odwrócić.